Muzyka i Taniec

Hałas jest tutaj wszechobecny: wyjące motocykle, ryczące wodoloty, przekrzykują-I cy się ludzie oraz kierowcy na ulicach, dzwonki stad owiec i kóz, ryk osłów, kościelne dzwony, głośna muzyka dobiegająca z okien domów, samochodów, nocnych klubów i barów - można odnieść wrażenie, że Grecy bardzo źle znoszą ciszę. Uwielbiają też muzykę, której słuchają bezustannie i nie przeszkadza im w tym zupełnie nawet zgiełk ruchliwej ateńskiej ulicy czy huk silników promu. Co ciekawe, niemal zawsze jest to muzyka wy-raźnie rodzima, nawet jeśli słychać w niej inspirację rytmami amerykańskimi, hiszpańskimi czy brazylijskimi. Globalizacja i modernizacja spowodowały niestety, że w ostatnich kilkudziesięciu latach tradycyjna muzyka ludowa nieco straciła ze swej oryginalności, nadal jednak budzi zachwyt i żywe zainteresowanie słuchaczy.

Ciągłość tradycji?
Turyści, którzy wybiorą się na pokaz tańców ludowych w sławnym teatrze Dora Stratu albo do-wolny koncert, usłyszą, że korzenie greckiej muzyki i tańca sięgają starożytności. Twierdzenie to trudno oczywiście udowodnić, jako że nikt ze współczesnych w gruncie rzeczy nie ma pojęcia, jak brzmiała muzyka w antycznej Grecji. Wiadomo co nieco na temat instrumentów oraz najpopularniejszych skal muzycznych (dorycka, lidyjska, eolska), ale z kompozycji zachowało się -w ówczesnym zapisie nutowym - zaledwie kilka fragmentów. Zabytkowe wazy są ozdobione wizerunkami tancerzy i muzyków grających na lirze, flecie czy tamburynie, jednak ani przedstawione tam figury taneczne, ani instrumenty nie są charakterystyczne wyłącznie dla Grecji.


- - - -